Szkoła Rodzenia - karmienie piersią

czwartek, lutego 04, 2016


Kolejnym tematem z cyklu "Szkoła Rodzenia" jaki poruszę będzie karmienie piersią. Temat ten zawsze wzbudza emocje, oraz wywołuje wiele dyskusji.
Jak to więc jest z tym KP? Jakie ma zalety? Jak podejść do tego tematu? Co zrobić, kiedy pojawią się problemy?

ZALETY KARMIENIA PIERSIĄ:
- Przede wszystkim jest to pożywienie stworzone przez naturę. Dostarcza maluszkowi wszystko, czego potrzebuje, broni przed zakażeniami i jest bogate w czynniki potrzebne mu do prawidłowego rozwoju.
- Kobieta karmiąca piersią zapewnia swojemu dziecku częsty i bezpośredni kontakt ze swoim ciałem, co tworzy więzy bliskości i poczucie bezpieczeństwa.
- Mleko matki ma zawsze odpowiednią temperaturę i możliwość kontrolowania sobie przez dziecko wysysanych ilości.
-  Atutem jest również łatwość i wygoda podawania oraz sterylność.
-  Kobiety karmiące rzadziej zapadają na raka sutka i jajnika.
- Pokarm matki znacznie krócej przebywa w żołądku maluszka, wywołuje mniej kolek i wzdęć.
- Karmiąca kobieta znacznie szybciej pozbywa się niechcianych kilogramów i szybciej wraca do formy sprzed ciąży.
Oczywiście o zaletach można by napisać kilka oddzielnych postów, bo niewątpliwie lista ta jest baardzo długa, a i tak każdy znalazłby jeszcze kilka punktów, które można do niej dodać.

ROZPOCZĘCIE KARMIENIA
Wiele szpitali preferuje teraz rozpoczęcie karmienia od razu po porodzie (nawet w przypadku CC). To świetny czas, gdyż dziecko od samego początku dostaje pierś mamy, a co udowodnione maluszek posiada wrodzoną zdolność do znalezienia i uchwycenia piersi, najsilniej  działającą w pierwszych 30-50 minutach po porodzi. Częstsze karmienie w pierwszych godzinach i dniach po porodzie stymuluje laktację, co sprawia że karmienie piersią stanie się potem łatwiejsze i przyjemniejsze dla obu stron.

JAK CZĘSTO KARMIĆ? ILE MALUSZEK POWINIEN ZJADAĆ?
Obecnie zaleca się karmienie piersią na żądanie, tak często i tak długo jak dziecko chce, zarówno w dzień jak i w nocy. Karmienie na żądanie zapewnia kontakt między matką a dzieckiem, a do tego prawidłowo stymuluje laktację. Powinno się więc pozwolić dziecku ssać pierś do momentu, aż samo wypuści z ust brodawkę, po czym odczekać chwilę i zaoferować mu drugą pierś.
A ile taki maluszek powinien zjadać? Wielkość żołądka zmienia się przez pierwszych kilka dób, na początku jest malutki i mieści w sobie około 5-7 ml pokarmu, by już po tygodniu zwiększyć objętość do nawet 150ml!
zdjęcie z "ulotki wskaźniki skutecznego karmienia" medela

POZYCJE DO KARMIENIA PIERSIĄ
- Kołyska (pozycja klasyczna) - usiądźmy prosto, połóżmy dziecko na boku, opierając je na tym samym ramieniu, co pierś, którą będziemy karmiły tak by było zwrócone do nas całym ciałem.
- Pozycja krzyżowa - pozycja dobra dla tych z nas, które mają problemy z przystawieniem dziecka do piersi. Wystarczy oprzeć dziecko na ręce przeciwnej do piersi, którą będziemy karmiły. Dziecko powinno leżeć na boku, zwrócone w naszym kierunku.
- Pozycja spod pachy (futbolowa) - połóżmy dziecko pod swoim ramieniem, pozwalając wyciągnąć dziecku nóżki pod naszą pachą. Otwartą dłonią trzymajmy dziecku główkę i szyję. Pozycja polecana szczególnie kobietom po CC, przy dużym biuście czy karmieniu bliźniaków.
- Pozycja leżąca na boku - wygodna, bardzo pomocna po CC. Połóżmy się na boku razem z dzieckiem, maluszek powinien być skierowany do nas, a główka znajdować się na wysokości dolnej części piersi.
źródło zdjęć

NAJCZĘSTSZE PROBLEMY ZWIĄZANE Z KARMIENIEM PIERSIĄ
- Trudności z chwytaniem - spróbujmy różnych pozycji do karmienia, upewnijmy się że dziecko poprawnie chwyciło brodawkę wraz z otoczką.
- Twarde, opuchnięte piersi - staraj się karmić dziecko co 2-3 godziny. Przed karmieniem weźmy gorący prysznic, lub rozgrzejmy pierś np. termoforem.
- Zmniejszenie ilości mleka - przystawiając malucha do piersi na żądanie pobudzamy laktację i przystosowanie produkcji mleka pod jego potrzeby, Jeśli nasze dziecko przybiera na wadze tyle, ile powinno, to znaczy że mleka wcale nam nie brakuje. Po 2-3 miesiącach laktacja się stabilizuje i piersi mogą po prostu wydawać się nam mniej pełne.
- Wyciekające mleko - zdarza się u niektórych z nas, ale zazwyczaj ustępuje samoistnie po tym, jak laktacja się już unormuje i dostosuje do potrzeb malucha. Aby zapobiec nieestetycznym plamom, musimy używać wkładek laktacyjnych dla kobiet karmiących.
- Podrażnione brodawki sutkowe - aby ich uniknąć wkładajmy delikatne bawełniane biustonosze, starajmy się "wietrzyć" brodawki sutkowe po każdym karmieniu. Możemy również natrzeć obszar wokół sutków swoim mlekiem. Jeśli te sposoby, ani zmiany pozycji czy maści nie pomogą, to można użyć tzw. kapturków do karmienia na sutki, do czasu ich zagojenia.
- Zatkanie przewodu mlecznego - starajmy się zaczynać karmienie zawsze od tej piersi z wyczuwalnym guzkiem. Karmmy nią dłużej . Przed karmieniem możemy wziąć gorący prysznic lub przyłożyć ciepły termofor. Po karmieniu na obolałej piersi połóżmy rozgnieciony i schłodzony liść kapusty, który można nosić cały czas.
Każdy problem czy zaniepokojenie możemy oczywiście omówić z położną środowiskową, doradcą laktacyjnym, czy lekarzem.


Czas karmienia oczywiście przede mną. Czy będę karmiła piersią, czy mlekiem modyfikowanym pokaże czas. Mimo, że bardzo chciałabym karmić dziecko naturalnie, to nie jestem w stanie przewidzieć przyszłości i tego, jak sobie z tym poradzimy. Trzymajcie więc kciuki kobietki i opisujcie swoje rady, spostrzeżenia, czy problemy i ich rozwiązania w komentarzach. Na pewno każdy będzie dla mnie pomocny!


Zobacz też:

13 komentarze

  1. Karmię piersią i mała nie dostawała w ogóle butelki. Obeznie ma 5,5 miesiąca, chce powoli przyzwyczajać ja do butli ale to nie takie proste :) Nie akceptuje jej tak jak smoczka.
    Mleka modyfikowane próbowałam już 2, płacze i nie chce ssać. Próbujemy dalej z innym mlekiem. A karmienie piersią jest świetną sprawą, pomijajać wszelkie dobro dla dziecka, jest po prostu wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za udane odstawienie. I mam szczerą nadzieję na to, że mi również uda się karmić córkę przez kilka miesięcy. :)

      Usuń
  2. Życzę powodzenia na mlecznej drodze! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie karmiłam piersią, bo nie dałam niestety rady. Za kilka miesięcy ponownie zostanę mamą i mam nadziejź, że tym razem obejdzie się bez pomocy laktatora, bo bardzo chciałabym karmić naturalnie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile mnie kosztowało karmienie piersią, ile przy tym łez wylałam, to chyba tylko ja wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taaak, okupione bólem i rozpaczą pół roku, nie wspominam tego okresu najlepiej, męczyłam się okropnie, wymuszając pokarm, który za cholerę nie chciał się pojawić, może to była kwestia psychiki, która go zblokowała, nie analizowałam, bo popadałam w jeszcze większą depresję

      Usuń
  5. Ja karmię piersią już 7 miesiąc. Na początku nie było łatwo, bo były małe problemy, ale nie poddawałam się. Ściągałam swoje mleko, dostawiałam i dawałam jedną butlę sztucznego - bo tak kazała położna. Po 3 tygodniach się zawzięłam i stwierdziłam, że nie chce cały dzień spędzać na ściąganiu i karmieniu. I udało się! Karmię piersią, a do butli ściągałam jak gdzieś wychodziłam gdzie nie bardzo chciałam karmić. Dalej bym karmiłam, ale z przyczyn zdrowotnych będę musiała powoli odstawić. I tak jestem z siebie dumna, bo dla mnie nawet ten czas jest już sporym sukcesem - zwłaszcza, że naokoło mało było osób, które mówiły że tak długo dam radę. A mleko ciągle mam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! Masz powód do dumy. Chciałabym żeby i mi udało się karmić tyle miesięcy co Tobie :)

      Usuń
  6. Mi jakoś szkoła rodzenia nie podpasowała, za to miałam świetne położne w szpitalu które wszystko powiedziały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafić na takie położne w szpitalu to skarb :)

      Usuń

Facebook

Google+ Followers

Zajrzyj do Dziewczynki z guzikiem